Kacper Sezonienko i Paweł Dawidowicz, to zawodnicy, którzy wychowali się w Ostródzie. Teraz obaj reprezentują barwy Hellasu Verona, który występuje na zapleczu włoskiej Serie A. Czy Ostródzianie podbiją Weronę i będą kluczowym elementem włoskiej drużyny?
Kacper Sezonienko ostatnie lata swojej piłkarskiej kariery spędził w Lechii Gdańsk. W poprzednim sezonie rozegrał 31 meczów w ekstraklasie i strzelił 5 goli. Dobra podstawa Kacpra nie pomogła jednak Lechii w utrzymaniu i spadła ona do pierwszej ligi. 23 latek, więc zdecydował się kontynuować karierę w innym miejscu.
Kacper wybrał włoski Hellas Verona, a Lechia na jego transferze zarobiła ponad milion euro.
– O ofercie z Verony wiedziałem już około miesiąc przed podpisaniem kontraktu, ale przez ten czas kluby ciągle dogrywały szczegóły. Ja trenowałem z Lechią, ale wiedziałem że to najwyższy czas spróbować gry za granicą – mówi Kacper Sezonienko.
Przyzwyczajenie się do treningów we Włoszech nie przyszło Kacprowi łatwo – Przede wszystkim na początku było mi ciężko się przyzwyczaić do treningów w takich warunkach, ponieważ w Polsce trenowaliśmy przy nieco ponad 20 stopniach, a tu temperatura wynosiła 36-38 stopni. Jest to jednak nowe miejsce, z nowymi wyzwaniami więc na pewno jestem optymistycznie nastawiony.
Paweł Dawidowicz jest natomiast zawodnikiem, którego nie trzeba przedstawiać kibicom z Werony. Zagrał on dla Hellasu 180 spotkań i był kluczową postacią w defensywie włoskiego klubu. Rok temu postanowił zmienić klub i przeniósł się do Arabii. Tam jednak spędził tylko… miesiąc i rozwiązał kontrakt. W styczniu 2026 roku podpisał kontrakt z Rakowem Częstochowa. Rozegrał dziesięć meczów w ekstraklasie, ale Raków nie zdecydował się podpisać z nim nowego kontraktu.
W mediach pojawiały się głosy, że Paweł nie narzeka jednak na brak ofert. Miał propozycje z zaplecza Premier League, ale zdecydował się na powrót do miejsca, które zna „jak własną kieszeń”. Wraca do Werony, w której spotka się z innym ostródzianinem.
Paweł Dawidowicz nie ma problemu, ze sprawami językowymi, a Kacper zaczyna się uczyć – Zaczynam się uczyć włoskiego, ale z większością osób można porozmawiać po angielsku, albo jest ktoś, kto wszystko przetłumaczy. Teraz gdy, Paweł dołączył do nas, to pomaga mi z komunikacją, więc jest jeszcze łatwiej. – dodaje „Sezon”.
Kacper zadebiutował w Hellasie w I rundzie Pucharu Włoch. Hellas wygrał po rzutach karnych z Virtus Entella, a ostródzianin spędził na boisku 25 minut. Paweł Dawidowicz zagrał natomiast w meczu 1.kolejki Serie B. Drużyna z Werony przegrała 1:2 z Ascoli, a polski obrońca rozegrał całe spotkanie.
Paweł pomaga Kacprowi w aklimatyzacji- Jak już wcześniej mówiłem Paweł mi dużo pomaga i uczy mnie wszystkiego, co jest potrzebne do odpowiedniego funkcjonowania w klubie. Jest to dla mnie bardzo duże ułatwienie – mówi były napastnik Lechii Gdańsk.
Te pierwsze mecze sezonu jasno pokazują, że Paweł Dawidowicz będzie kluczową postacią w defensywie Hellasu Verona i jeżeli będzie zdrowy, to powinien grać w większości spotkań. Kacper musi natomiast ciężko pracować i walczyć o swoje miejsce w drużynie. Rywalizacja w ofensywie jest spora, ale na pewno otrzyma szanse, żeby zaprezentować swoje umiejętności.
– Myślę że nieważne skąd jesteś, zawsze powinieneś podążać za marzeniami i je spełniać. To bardzo fajna historia, że dwóch zawodników z jednego, małego miasta w Polsce spotkało się za granicą w jednym klubie. Będziemy na pewno wracać do Ostródy w wolnym czasie, chociaż pewnie nie będzie go za wiele – kończy Kacper Sezonienko.
